Ostatnia prosta Sary

 

SARA NA OSTATNIEJ PROSTEJ! 

sara na 100m przed metą.

Same wysokie lokaty przywieźli lekkoatleci Orkanu z Mistrzostw Polski Juniorów czyli wg nowego nazewnictwa U-20.  Kwalifikacje i minima do Włocławka zdobyło sześciu zawodników: Sara Neumann, Martyna Jakowska, Ania Kulpińska, Zosia Łuczak, Nikita Jaruszyński i Kuba Wlazły.  Z szóstki naszych zawodników najsłabsza lokata i tak była w górnej połowie. Była to lokata jedenasta.
                  Poza tym dwa czwarte, jedo piąte, jedno szóste i jedno ósme!

Czwarte miejsca zajęły Sara Neumann  na 400mi Ania Kulpińka na w płotkarskim spricie na 100m . Piąte miejsce zajęła Zosia Łuczak w konkursie skoku wzwyż, szóste Martyna jankowska w biegu na 400ppł. Ósme miejsce zdobył Nikita Jaruszyński w trójskoku a jedenaste Kuba Wlazły  w rzucie dyskiem.
Dla Jakuba Wlazłego jedenadsta lpkkata to jednak wielki sukces.  Na listach startowych w rzucie dyskiem miał bowiem dopiero 20 wynik. Kuba wykazał się jednak mistrzowską cechą: w najważniejszych zawodach poprawił życiówkę i zanotował największy awans w stosunku do notowań przedstartowych.  Wynik 43,39. Przebieg konkursu jak i całych zawodów komplikowała pogoda. Z powodu ulewy przerwano konkurs eliminacyjny i to w momencie jak nasz zawodnik już był w kole i przygotowywał się do swojej próby.  Ulewa przerywała także konkurs skoku wzwyż, w którym Zofia Łuczak zajęła ostatecznie piąte miejsce. Pokonała poprzeczkę na wysokości 164cm, a kolejną 168, która nową życiówką minimalnie strąciła. Dwukrotnie, w pierwszej i trzeciej próbie była już po drugiej stronie poprzeczki i tylko lekkie muśnięcie łydkami strącało ją. Pokonanie tej wysokości w pierwszej próbie mogło dać medal. Piąte miejsce to i tak jednak awans w stosunku do list startowych o dwa miejsca. Pechowo, jeśli chodzi o warunki była Anna Kulpińska. Finał biegu na 100m przez płotki, do którego awansowała z siódmym  czasem odbywał się w ulewie. Bieg przez płotki jest już karkołomny sam w sobie, ale jeśli odbywa się w ulewie na pełnej kałuż bieżni to trudno to sobie  już wyobrazić. Ania miała d tego pierwszy tor, na który spływa woda z pozostałych i jest jej tam najwięcej.  W tych warunkach wynik 14,40, najlepszy w sezonie świadczy o wielkiej mocy. Zdaniem trenera to wielka szkoda, że całoroczne przygotowanie nie dało w efekcie dużego wyniku na mistrzowskiej imprezie.   Wszystko wskazuje, że było Anię stać na złamanie 14 sekund. Ania ze swoją drobną sylwetką na pewno najwięcej straciła na walce z żywiołem, więc i medal byłby w zasięgu.  W tym samym czasie w odbywającym się, wielokrotnie przerywanym konkursie walczył Nikita Jaruszyński w trójskoku. Tuż przed jedną z prób, kiedy już rozpoczynał swój rozbieg, nagle sędziowie przerwali konkurs. Zmoknięty zawodnik 20 minut czekał na dokończenie próby. Podobny przebieg miał cały konkurs. Nikicie udało  się skokiem  daleko sprzed belki awansować do ścisłego finału i zapewnić miejsce w pierwszej ósemce. W finale poprawił ten skok na 13,28 i zajął ostatecznie ósme miejsce.
Trochę lepsze warunki miały dziewczęta na 400m i 400m ppł, które odbyły się dzień wcześniej. Maryna Jankowska w biegu na 400ppł pewnie awansowała do  finału, i chyba niespodziewanie dla siebie z czwartym czasem – 64,00. Czwarta zawodniczka ubiegłorocznej Olimpiady juniorów młodszych weszła do wyższej kategorii bez kompleksów.  W finale pobiegła ciut wolniej, jednak Martyna nie mogła kalkulować w eliminacjach. Awans do finału był celem głównym i w związku z tym w finale mogło zabraknąć świeżości.   Szóste miejsce w gronie starszych juniorek i tak ma swoją wymowę.  W przyszłym roku Martyna będzie jeszcze miała okazję walczyć w tej samej kategorii.
Podobnie jak Sara Neumann w biegu na 400m. Sara w eliminacjach mogła sobie pobiec oszczędniej mając  pewną przewagę klasy nad większością rywalek. Mimo to uzyskała czwarty czas eliminacji. W finale pobiegła tak, że dostarczyła wszystkim sporo emocji.   Zaryzykowała, poszła vabank narzucając duże tempo. Celem miał być medal i po wyjściu na ostatnią prostą, na 100 m przed metą byłą na prowadzeniu. Ostatnia prosta należała jednak do rywalek. Sara zaryzykowała, jednak nie straciła wiele. Ostatecznie na ostatniej prostej i tak wybroniła czwarte miejsce, zgodne z wynikami eliminacji i rankingu w tabelach krajowych.  Czwarte miejsce  z czasem 56,76 oznacza także, że Sara będzie poważnie brana pod uwagę do składu polskiej sztafety juniorek na Mistrzostwa  Świata w Tampere.  Mistrzostw Polski były do zawodniczek ostatnią eliminacją, ostatnią prostą na której można jeszcze coś wygrać lub przegrać.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>